O czasie, celach i realnej zmianie w psychoterapii psychodynamicznej
Jedno z pierwszych pytań, które pojawia się w gabinecie psychoterapeutycznym, brzmi:
„Jak długo potrwa terapia?”
To pytanie jest zrozumiałe. Dotyka potrzeby bezpieczeństwa, kontroli, a czasem także lęku: czy dam radę, czy to w ogóle ma sens, czy będę „utknięty_a” w terapii latami. W psychoterapii psychodynamicznej nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi, ale jest ramowe, uczciwe i klinicznie ugruntowane myślenie o czasie procesu.
W Centrum Psychoterapii Czas Dla Nas (Warszawa, Mokotów) pracujemy psychodynamicznie – krótko- i długoterminowo, traktując terapię jako proces pogłębionego rozumienia siebie, a nie wyłącznie metodę redukcji objawów. Choć jedno i drugie jest ściśle ze sobą powiązane.
Od czego zależy długość terapii?
Czas trwania psychoterapii zależy m.in. od:
- charakteru trudności (kryzys vs. problem przewlekły),
- głębokości i czasu trwania objawów,
- wzorców relacyjnych i doświadczeń z przeszłości,
- gotowości do pracy nad sobą,
- wspólnie ustalonych celów terapeutycznych.
Dlatego czas terapii nie jest ustalany „z góry”, lecz wynika z procesu.
Krótkoterminowa psychoterapia psychodynamiczna – ile trwa?
Krótkoterminowa psychoterapia psychodynamiczna:
- trwa od kilku do około 40 sesji,
- najczęściej obejmuje 12–40 spotkań,
- jest skoncentrowana na określonym konflikcie lub obszarze trudności.
Badania (m.in. Jonathan Shedler, Leichsenring, Abbass) pokazują, że:
- jest skuteczna w leczeniu depresji, lęku, problemów relacyjnych,
- jej efekty utrzymują się i pogłębiają po zakończeniu terapii.
„Krótka” nie oznacza „płytka”. Oznacza pracę w jasno określonych ramach, z uważnością na emocje i relacje.
Długoterminowa psychoterapia psychodynamiczna – kiedy jest potrzebna?
Długoterminowa terapia (rok, dwa lata lub dłużej) bywa wskazana, gdy:
- trudności mają charakter powtarzalny i głęboko zakorzeniony,
- problemy dotyczą tożsamości, bliskości, regulacji emocji,
- w tle obecne są doświadczenia traumy relacyjnej,
- objawy zmieniają formę, ale rdzeń problemu pozostaje ten sam.
Badania pokazują, że im bardziej złożony problem, tym większe znaczenie ma dłuższy proces, który pozwala na zmianę strukturalną, a nie tylko objawową.
Cele terapeutyczne, dlaczego nie zawsze są tym, czego „chce” pacjent?
W psychoterapii psychodynamicznej bardzo ważne jest rozróżnienie między:
- życzeniem pacjenta,
- a celem terapeutycznym.
Pacjent często przychodzi z pragnieniem:
- „nie chcę czuć bólu”,
- „nie chcę się kłócić z partnerem”,
- „chcę przestać się bać”.
Z klinicznego punktu widzenia:
- emocje są nieusuwalną częścią życia,
- konflikt i napięcie są nieuniknione w relacjach,
- całkowity brak bólu czy konfliktu nie jest możliwym celem terapii.
Dlatego cele terapeutyczne są wspólnie omawiane i ustalane przez pacjenta i terapeutę. Mogą nimi być m.in.:
- lepsze rozumienie własnych emocji i reakcji,
- świadomość powtarzalnych wzorców relacyjnych,
- większa zdolność regulowania uczuć,
- bardziej elastyczne reagowanie w relacjach,
- możliwość wyboru zamiast automatycznego reagowania.
Często są to cele inne i głębsze niż te, z którymi pacjent zgłasza się na początku.
Kiedy pojawiają się pierwsze efekty terapii?
W praktyce klinicznej i badaniach:
- pierwsze zmiany często pojawiają się po kilku miesiącach regularnej terapii,
- około pół roku pracy pozwala na realne zrozumienie wzorców,
- dalszy proces służy ich integracji i utrwaleniu.
Co istotne, jak pokazują badania Shedlera – efekty psychoterapii psychodynamicznej często narastają po zakończeniu terapii, ponieważ pacjent internalizuje sposób myślenia i rozumienia siebie.
Na zakończenie: czas w terapii to nie wyścig
Psychoterapia nie jest procedurą z określoną datą zakończenia. Jest procesem, który:
- rozwija się w relacji,
- ma swoje fazy,
- wymaga czasu na zrozumienie, a nie tylko „naprawę”.
Najważniejsze pytanie nie brzmi: ile to potrwa, ale: czy to, co dzieje się w terapii, prowadzi do głębszego kontaktu ze sobą i innymi.


